Ja nauke wkladania stóp w strapy zacząłem od ich przekręcenia do bardziej
wewnętrznej (tj blizej osi deski) pozycji. To pozwalalo mi na zeglugę w
strapach nawet bez slizgu. Z czasem, w miarę jak przybywalo wiary w
umiejetnosci i oplywania, przesuwalem strapy na coraz bardziej zewnetrze
pozycje. Teraz mam skrajne zewnetrzne ustawienie. Uwazam że nie ma co
katować się na początku ze strapami ustawnionymi na maxa na zewnątrz. To
przyjdzie z czasem i nie będzie stanowic wowczas problemu.
pzdr
tomekk
chris napisał(a):
> mick pisze:
> >> a jak wygląda katapa czy jakas inna konretna gleba jak jestes w
> >> strapach?? mozna sobie cos zlamać?
> >
> > Generalnie jak jesteś w strapach to dużo trudniej załapać katapę ale
czasem s
> ię
> > to zdarza i wtedy to nawet nie wiesz kiedy nogi po prostu wyskakują z
butów
> > czyli strapów. Jeśli chodzi o kontuzje to chyba szybciej o poważne
konsekwenc
> je
> > z upadku na roweru niż z jazdy na desce, wszystko zależy jak szybko
zwiększas
> z
> > stopień trudności warunków na wodzie do swoich umiejętności.
> >
> >
> spoko dzieki za wypowiedz..mimo to caly czas mam jakis delikatny lęk
> przed strapami szczególnie przy duzej prędkości.
>
> pozdr
>
> chris
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/